Podatkowe zachęty dla związkowców.

Od 1 stycznia 2024 r. członkowie związków zawodowych będą mogli odliczyć od swojego rocznego dochodu już nie 500 zł, jak obecnie, lecz aż 840 zł zapłaconych składek. Zdaniem związkowców, zwiększenie limitu odliczenia to sposób na ulżenie pracownikom, którzy z własnych pieniędzy wspierają działalność związkową.

16 czerwca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 3321), która stanowi realizację porozumienia, jakie rząd podpisał z KK NSZZ „Solidarność”. Jednym z punktów było podwyższenie rocznego limitu odliczenia od dochodu wydatków z tytułu składek członkowskich zapłaconych na rzecz związków zawodowych w roku podatkowym – od 1 stycznia 2024 r. z 500 zł do 840 zł, co – jak napisano w porozumieniu – spowoduje zmniejszenie dochodów jednostek sektora finansów publicznych dla jednego roku o około 50 mln zł.

Gdyby nie wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że związki zawodowe mają reprezentować wszystkich pracowników, a nie tylko swoich członków, to związkowcy zrobiliby wszystko, żeby doprowadzić do zmiany prawa. Bo wtedy, gdyby związki walczyły o układy zbiorowe tylko dla swoich członków i tylko ich reprezentowały i zabiegały tylko dla nich o podwyżki, wówczas w każdym przedsiębiorstwie do związku zapisałoby się 100 proc. pracowników – mówi dr Liwiusz Laska, adwokat, b. przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, ekspert OPZZ.

– Prawa i obowiązki członków związku zawodowego szczegółowo regulują przepisy statutu. Jednym z obowiązków członka związku zawodowego jest opłacanie składek członkowskich. Proponowane podwyższenie limitu odliczenia ma zwiększyć zainteresowanie obywateli działalnością społeczną na rzecz poprawy warunków pracy poprzez członkostwo w związkach zawodowych – napisali autorzy projektu ustawy.

Nowela, którą teraz zajmie się Senat, przewiduje w art. 3 zmianę ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a dokładnie jej art. 26 ust. 1 w pkt 2c, w którym ustawodawca kwotę 500 zł odliczenia zamienia na kwotę 840 zł.

– O sile związków zawodowych decyduje liczba ich członków – pracowników lub zleceniobiorców, którzy zapiszą się do związku zawodowego i będą płacić składki członkowskie – mówi Przemysław Ciszek, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii C&C Chakowski & Ciszek, wykładowca prawa pracy na Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. I podkreśla, że w zakresie praw i interesów zbiorowych związki zawodowe reprezentują wszystkich pracowników niezależnie od ich przynależności związkowej, ale w sprawach indywidualnych dotyczących wykonywania pracy zarobkowej reprezentują prawa i interesy swoich członków. – Owszem pracownik może zwrócić się do związku o reprezentację, ale związkom chodzi też o płacenie składek – zaznacza mec. Przemysław Ciszek. Jak twierdzi, w jego praktyce bardzo często pojawiają się tematy, w której związek zawodowy występuje do pracodawcy np. o listę pracowników, którym potrącane są składki członkowskie wraz ze wskazaniem ich wysokości. – 840 zł rocznie to maksymalnie 70 zł składki miesięcznie bez podatku. W uzwiązkowionych zakładach pracy składki członkowskie stanowią niewielki, ale jednak pewien procent od wynagrodzenia. Jeśli ono wzrośnie, to wzrośnie również wysokość składki członkowskiej. Ten limit 500 zł już w tym roku może zostać przekroczony. To też związki boją się zapewne, że jeśli pracownicy będą musieli zapłacić podatek od składek członkowskich, to spowoduje to odpływ członków – wskazuje mec. Ciszek. I dodaje: – Nie dziwi więc, że chcą temu zapobiegać, a nie niepotrzebnie denerwować ludzi. 

W różnych krajach różnie to wygląda. W Polsce jest słabe uzwiązkowienie. Od lat zgłaszany jest postulat, aby związki zawodowe, które dziś działają na rzecz wszystkich i mają jeszcze obowiązek kontrolowania bhp w zakładach pracy, mogły działać tylko na rzecz swoich członków i by wreszcie poprawione zostało prawo, tak aby związki zyskały dostęp do informacji od pracodawcy – wskazuje dr Liwiusz Laska.

Co ciekawe, do 2022 r. członkowie związków zawodowych nie byli przedmiotem szczególnego zainteresowania Ministerstwa Finansów. Działalność związków zawodowych była oczywiście zwolniona z CIT, podobnie jak wsparcie socjalne finansowane z funduszy związkowych.

Źródło informacji:

https://www.prawo.pl/kadry/podatkowe-zachety-dla-zwiazkowcow-wyzszy-limit-w-pit-od-1-stycznia-2024-r,522023.html